11 października 2009

Łucja Samosia

Dzieci dorastają, czy tego chcemy czy nie...
Przez ostatnie 4.5 roku budzeni krzykiem Łucji, ze jest głodna, z radością przyjeliśmy jej inicjatywę robienia śniadań samodzielnie. Wyjmuje sobie dziecko miseczke ze zmywarki, mleczko z lodówki a płatki śniadaniowe z szafki a rodzice mają jeszcze kilka minut snu dla siebie... To jednak przestalo wystarczać.
Pewnego dnia Łucja wyjeła ze zmywarki miseczke, mleczko z lodówki, nalała mleczka, włożyła je do mikrofalówki na 30sek i zrobiła sobie kaszke... Teraz juz nie robie kanapek, kaszek, nie nakładam lodów, nie zawijam naleśników... Nie nalewam picia, nie napuszczam wody do wanny...
I tak, krok po kroku nasza starsza pociecha odcina pępowine... Narazie jeszcze mi to odpowiada...



Kartke dla wujka Piotrka na urodziny też robiła sama.



3 komentarze: