Przez ostatnie 4.5 roku budzeni krzykiem Łucji, ze jest głodna, z radością przyjeliśmy jej inicjatywę robienia śniadań samodzielnie. Wyjmuje sobie dziecko miseczke ze zmywarki, mleczko z lodówki a płatki śniadaniowe z szafki a rodzice mają jeszcze kilka minut snu dla siebie... To jednak przestalo wystarczać.
Pewnego dnia Łucja wyjeła ze zmywarki miseczke, mleczko z lodówki, nalała mleczka, włożyła je do mikrofalówki na 30sek i zrobiła sobie kaszke... Teraz juz nie robie kanapek, kaszek, nie nakładam lodów, nie zawijam naleśników... Nie nalewam picia, nie napuszczam wody do wanny...
I tak, krok po kroku nasza starsza pociecha odcina pępowine... Narazie jeszcze mi to odpowiada...
Kartke dla wujka Piotrka na urodziny też robiła sama.
Lucja,a dla babci na urodziny tez zronisz taka kartke?
OdpowiedzUsuńTak i wręczy osobiście...
OdpowiedzUsuńJestem pod WRAŻENIEM!!!
OdpowiedzUsuń