Łucja: Mamo czy jak przemalowałaś pokój to zabrałaś ten żyrandol z biedronkami?
Mama: Tak, był już strasznie brudny i pożółkły... Trzeba go było wyrzucic...
Łucja: A czy mozesz mi na tym nowym też coś namalowac?...
Mama: A co byś chciała?
Łucja: Moze znów biedronki, albo motylki, albo coś innego fajnego... np. kleszcze...
29 sierpnia 2010
23 sierpnia 2010
(Nie)zasłużony odpoczynek
Babcia wybrała sie na łąke, po cieżkim tygodniu w pracy, posiedziec na słońcu i poodpoczywac troche, a potem przyjechala do nas...
Łucja: Babciu zrobiłaś mi ten album ze zdjęciami z wakacji, który mi obiecałaś?
Babcia: Niestety, kochanie jeszcze nie zrobiłam, wiesz, miałam dużo pracy i nie miałam czasu...
Łucja: A na łąke to pojechałaś...
Łucja: Babciu zrobiłaś mi ten album ze zdjęciami z wakacji, który mi obiecałaś?
Babcia: Niestety, kochanie jeszcze nie zrobiłam, wiesz, miałam dużo pracy i nie miałam czasu...
Łucja: A na łąke to pojechałaś...
20 sierpnia 2010
Sumienie matki musi wiele wytrzymac...
Po obiedzie, który jedni zjedli a inni nie zjedli, zaproponowalam lodziki. Oczywiscie tylko tej pierwszej grupie, na co druga grupa w osobie Łucji uderzyła w ton rozpaczy... Płacze, nikt nie zwraca uwagi, krzyczy, nikt nie zwraca uwagi. W koncu została poproszona o póście do swojego pokoju. Poszła, uspokoiła się, wraca i z porażającym smutkiem w oczach pyta: "Czy Ty będziesz się dobrze czuła jak będziesz sobie jadła te lody a ja będę tu płakała???"
08 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)