14 września 2009

Witam

Jako siedząca w domu Kura, nie widząca świata poza swoimi dziećmi i nie mająca ponad nie innych tematów, z nadmiaru wolnego czasu postanowiłam troche pobloggować...
Głównie zeby nie zapomnieć i żeby inni nie zapomnieli... O nas...
Od czterech i pół roku mamy w domu Huragan. Huragan pomysłów, słów, podskoków i zajęć. Półtora roku temu dołączył drugi. Niestety, odkąd połączyli siły, nasze próby oparcia sie ich sile spełzają na niczym. Jedynym naszym ratunkiem jest ta jedna w tygodniu noc, kiedy jedno z nas ma za zadanie obudzić sie wyspanym...
Ł. jest przedszkolakiem już drugi rok, ma sale na pierwszym piętrze i z pogardą zerka na parterowe, płaczące Maluszki.
I. nie ma kompleksów na punkcie swojego wieku... On w ogóle nie ma kompleksów na punkcie niczego...

Oto dwa nasze Szczęscia, Nieszczęścia, Powody do dumy, Wywoływacze uśmiechu, Złodzieje świętego spokoju. I snu złodzieje jeszcze...

Welcome...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz