Oto Igor ze swoim. Nie rozstaje się z nim praktycznie wcale a wszystkim zwolennikom tradycyjnego podziału ról zdaje się pokazywać język...
Łucji prezent kryje się w tej czerwonej torebeczce i jest nim PRAWDZIWY APARAT!!! Chyba z niej jakaś Ciotka Ania bedzie czy co... Mamy teraz obfotografowane wszystko w domu... No i musimy sie bardziej pilnować bo nie wiadomo, w którym momencie i z której strony nadbiegnie nasz papparazzi...
Dziękujemy Cioci Reni!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz