22 lutego 2010

Przedziwna istota

Przedziwną istotą jest pięciolatka. Takie niby dziecko a żąda odpowiedniego traktowania, wcale nie dziecięcego... Fasynujące są jej poplątane myśli czy momenty zamyślenia w zestawieniu z konkretnością wypowiedzi. Oburza się, jak powtarzamy jej coś dwa razy. Z wzruszeniem ramion i przewracając oczami jęknie : "no wiem, wiem, przecież już mi to mówiłaś". Żąda poszanowania swojego zdania, jak wtedy, gdy popisała sobie ręke długopisem i na moją uwagę, że jak ona teraz wygląda stwierdziła: "Tobie się może nie podobać, mi się podoba". I prowadzi rozmowy telefoniczne z koleżankami. I ma tajemnice... A z drugiej strony jest taka delikatna i chciałoby się ją bronić przed całym światem, mimo, że widzimy, że ona świetnie broni się sama. I boi się ciemności. I śpi ze swoim liskiem. I czasem potrzebuje spokoju i ciszy i wtedy zamyka sie w swoim pokoju. A czasem usiądzie i się nad czymś zastanawia. I próbuje zrozumieć wszystko, co się wkoło niej dzieje. I chciałoby się jej wszystko wytłumaczyć i otworzyć wszystkie drzwi ale przecież to jej zadanie. I czasem tylko ciężko nam pamiętać, że, mimo, że ma dopiero pięć lat, sama jest już Panią Swojego Świata.

Wszystkiego najlepszego Kochanie!

3 komentarze:

  1. Babcia Basia i wujek Marek dolaczaja sie do zyczen wszystkiego najlepszego Lucja

    OdpowiedzUsuń
  2. ojejej, to juz powazny wiek:) wszystkiego najlepszego od dziwnej pani;)
    gosia z.

    OdpowiedzUsuń