18 lutego 2010
Jam
Igor zaczyna komunikować się całkiem werbalnie. I zaczął oczywiście od wyrażenia podstawowej, w jego świecie czynności. Co ciekawe, krótkie słowo "jam" może być użyte w przeróżnych kontekstach, np.: z palcem wskazującym na wędlinke na Łucji kanapce, ze spojrzeniem prosto w oczy i w intonacji pytającej oznacza "czy mogę to zjeść?", ze zmarszczonymi brwiami i groźnym tonem na moje ogłoszenie pory spania znaczy "No, jem przecież!...", jako żywiołowa odpowiedz na pytanie skierowane do Łucji oznacza "jak ona nie chce tego zjeść, to ja zjem!!!". Przykładów można by mnożyć. Nigdy nie było wielu wątpliwości, co do syna zapędów w kwestii jedzenia, teraz syn rozwiał już wszystkie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz