08 września 2011

Klasowe gaduły

A oto dwie największe klasowe gaduły. W pierwszy dzień lekcji dostały czerwone kropki z zachowania...

07 września 2011

Nowy rok szkolny...

Tak, tak, długo mnie nie było... Ale o tym innym razem.
Teraz muszę to napisać, bo zapomnę...


Łucja zaczęła szczęśliwie rok szkolny w nowej szkole. I przyszedł taki dzień, że trzeba było pierwszy raz wbić się w nowiutki strój gimnastyczny i pomęczyć się na wuefie...
I okazał się on najcudowniejszą lekcją na świecie, więc chyba wszystko poszło nieźle.
Wszystko, oprócz...

Po powrocie do domu, matczynym odruchem, zaczynam przeglądać tornister. W worku na strój odnotowuje brak skarpetek, brak bluzeczki oraz nadliczbową parę spodenek, gustowne legginsy z koronką. Niepodpisane. Uświadamiam sobie, że Łucji bluzeczka podpisana również nie była. Trudno, ofiary muszą być.
Łucja nie wie, czyje to spodnie, więc polecam oddać Pani, która na pewno pomoże rozwiązać problem. Następnego dnia Pani Nauczycielka zauważa, że dziś za to Łucja nie miała spodenek i ćwiczyła w legginsach, których właścicielka szczęśliwie się w ten sposób znalazła. Zakręciło mi się w głowie od tych zgub i znalezisk. Spodenki Łucji znalazły się w worku, widocznie niezauważone.
A właścicielką legginsów okazała sie koleżanka Łucji z ławki, szkolnej i przedszkolnej. Jak opowiedziała jej Mama, dnia poprzedniego Paulinka wyszła ze szkoły w bluzce i samych majtkach. Twierdziła, że reszty nie ma. Na szczęście było ciepło i do domu blisko.
A my do dzisiaj nie odzyskaliśmy skarpetek.
A to dopiero pierwszy tydzien szkoły się kończy...
Życzymy wszystkim nowym i starym uczniom wesołego nowego roku.......

20 listopada 2010

19 listopada 2010

Mikołaj

piątek, 6. rano (i tak dobrze, że nie sobota), spię...

Łucja: Mamo!!! MAMOOOOO!!! był Mikołaj w nocy, zabrał listy spod poduszki!!! Zostawił czekoladowego Mikołajka!!! Był, naprawde!!! Teraz już wie, że ja chcialabym dostac DUDY!!! Bo ja mu narysowałam dudy i on mi je teraz przyniesie!!! Na pewno!!! Będę miała dudy, nareszcie!!!...

03 października 2010

Rybka

Mielismy dwie rybki. Mielismy, bo jedna nie przetrwala i pod moja i Lucji nieobecnosc odeszla od nas. Po powrocie do domu, Lucja, zauwazywszy brak rybki pyta Tate, gdzie ona teraz jest. Na odpowiedz, ze poplynela do morza Lucji wyraznie opadly rece, przewrocila oczami i zrezygnowana rzucila "no przeciez ona jest slodkowodna"...

Byl tez ciag dalszy.
L: Tato a jak ta rybka dostala sie do morza?
T: Rura kanalizacyjna...
L: Jak? Wykopales ja?

10 września 2010

[no comment]

Ja: Łucja, gdzie jest zakrętka od Twojej wody?
Ł: No to przypomnij sobie, gdzie ją położyłaś...