piątek, 6. rano (i tak dobrze, że nie sobota), spię...
Łucja: Mamo!!! MAMOOOOO!!! był Mikołaj w nocy, zabrał listy spod poduszki!!! Zostawił czekoladowego Mikołajka!!! Był, naprawde!!! Teraz już wie, że ja chcialabym dostac DUDY!!! Bo ja mu narysowałam dudy i on mi je teraz przyniesie!!! Na pewno!!! Będę miała dudy, nareszcie!!!...
Co to sa DUDY?
OdpowiedzUsuńTa szkocka kobza taka... hahaha
OdpowiedzUsuńI błąd: dudy i kobza to dwa rozne instrumenty. Dudy to te szkockie takie, worek z rurkami...
OdpowiedzUsuńHouston, we've got problem :)
OdpowiedzUsuńAniu, dokładnie tak się poczułam...
OdpowiedzUsuń