Babcia woła do Łucji z balkonu: "Łucja czy podlewasz te kwiatki, które od nas dostałaś??"
Łucja: "Tak, babciu podlewam!!" po czym do mnie, ciszej: "Podlewaliśmy?"
Ja w lekkiej konsternacji bo za nami stał dziadek a ja NIGDY nie pamietam o podlewaniu jakichkolwiek kwiatów, na co Łucja, jakby pocieszając: "Kwiatków nie można za dużo podlewać bo zgniją"
To chyba był świetny przykład racjonalizacji... Freud byłby dumny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz