04 listopada 2009

Dziewczynka

Z jakiegoś powodu często zwracam się do dzieci per "dziewczynko" i "chłopczyku" i jak narazie przechodziło to bez echa i sprzeciwów. Aż do dzisiejszego ranka, kiedy przy myciu zębów Łucja miała jak zwykle kilka innych ciekawych rzeczy do zrobienia, a samo mycie niebezpiecznie sie już przeciągało.
No i mówie: "Dziewczynko, myj zęby szybciej bo nie zdażysz sie przygotować do przedszkola i nie pojdziesz...", na co Łucja rzuca mi spojrzenie przez ramie i mówi: "Co, nie znasz mnie?".
Zaskoczona, nie bardzo wiem, o co chodzi...
A Łucja: "No, nie znasz mnie? Nie wiesz jak mam na imie...?"

No i głupio się matce zrobiło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz